Nasza historia
Jeden but, dwie osoby, wspólna nadzieja
Historia z życia, która stoi za powstaniem projektika.org
W mojej miejscowości żył pan Kazimierz, który po amputacji lewej nogi stanął przed problemem, o którym zdrowi ludzie nigdy nawet nie pomyślą.
Z każdej pary butów, którą kupował, zostawał mu jeden - bezużyteczny, ale za który zapłacił pełną cenę. Przez lata szafa wypełniała się samotnymi butami lewej stopy, a każdy zakup bolał nie tylko portfel, ale i serce.
Pewnego dnia, po latach, czystym przypadkiem, spotkał Pawła - mężczyznę w podobnej sytuacji, tyle że bez prawej nogi. Obaj nosili rozmiar 43. To spotkanie zmieniło ich życie. Nagle jeden z nich kupował buty sportowe, drugi eleganckie, a potem się wymieniali. Oszczędzali połowę kosztów, ale zyskali znacznie więcej - zrozumienie, wsparcie i poczucie, że nie są sami.
Codzienne wyzwania, które nie są widoczne
Osoby z niepełnosprawnościami codziennie mierzą się z problemami, których większość społeczeństwa nie dostrzega:
Rodzic dziecka z mózgowym porażeniem dziecięcym kupuje specjalistyczny wózek za tysiące złotych, z którego dziecko szybko wyrasta. Wózek jest prawie jak nowy, ale kolejny kosztuje tyle samo.
Osoba po udarze potrzebuje specjalnej odzieży z magnetycznymi zapięciami, która ułatwia codzienne ubieranie się. Taka koszulka kosztuje trzykrotnie więcej niż zwykła.
Rodzina osoby z autyzmem inwestuje w drogi tablet z komunikatorem AAC, ale po czasie potrzebne są aktualizacje sprzętu, a stary - wciąż sprawny - leży nieużywany.
Siła wspólnoty
Projektika.org powstaje z prostej obserwacji życia: to, co dla jednej osoby jest bezużyteczne, dla innej może być bezcenne. Ale nie chodzi tylko o przedmioty.
Chodzi o zrozumienie. Gdy pani Maria oddaje wózek, z którego wyrosło jej dziecko, wie, że trafia do kogoś, kto naprawdę rozumie, co to znaczy codziennie planować trasę pod kątem dostępności.
Chodzi o godność. Nikt tutaj nie czuje się jak petent czy beneficjent pomocy społecznej. To wymiana równych partnerów, którzy pomagają sobie nawzajem.
Chodzi o oszczędności, które w budżetach rodzin osób niepełnosprawnych - często obciążonych dodatkowymi kosztami rehabilitacji i terapii - mogą zadecydować o jakości życia.
Chodzi o szacunek, szacunek dla ludzi pozornie niepełnosprawnych z definicji, ale potrafiących często znacznie więcej i o wiele lepiej niz ludzie "pełnosprawni".
Więcej niż platforma - to społeczność
Projektika to nie tylko miejsce wymiany przedmiotów. To przestrzeń, gdzie:
- Nikt nie musi tłumaczyć, dlaczego potrzebuje akurat takiej, a nie innej rzeczy
- Każda wymiana to mała rewolucja w czyjimś życiu
- Wspólnie budujemy świat, w którym niepełnosprawność nie oznacza dodatkowych barier finansowych
Pan Kazimierz niestety już nie jest obecny na tym świecie, ale miał szafę pełną butów, tylko potrzebnych, i przyjaciela na długie lata. Dziś, w dobie sztucznej inteligencji i bionicznych protez, wymiana butów być może jest anachronizmem. Ale to nie ma wielkiego znaczenia. Bo to nie chodzi tylko o przedmiot, którego szukacie, ale i pewność, że nie jesteście sami. Dlatego, że razem jest łatwiej, razem jest radośniej.


